W Sejmie trwają przygotowania do wdrożenia nowego pomysłu: strażacy OSP mieliby prawo używać zielonych świateł w czasie dojazdu prywatnym samochodem na akcję ratunkową lub do strażnicy. Pomysł ma swoich zwolenników i krytyków.
Nad projektem pracują obecnie członkowie sejmowej Komisji do spraw promocji OSP. Zakłada on, że strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych mieliby prawo używać zielonych, migających świateł w czasie dojazdu prywatnym samochodem na akcję ratunkową lub do strażnicy. Światła nie dawałyby dodatkowych przywilejów w ruchu drogowym, lecz miałyby charakter przede wszystkim informacyjny, sygnalizujący innym kierowcom, że dana osoba jedzie na pilne wezwanie.
W Internecie rozgorzała dyskusja na ten temat. Wiele osób, także z powiatu sokołowskiego - dostrzega potrzebę wprowadzenia zielonych świateł – zwłaszcza w miastach, gdzie ruch pojazdów jest duży, zielone światło przyspieszyłoby czas dotarcia do strażnicy.
Z drugiej strony pojawiają się także obawy. Po pierwsze – jak inni kierowcy reagowaliby na taki „zielony sygnał” oraz kwestia ewentualnych nadużyć. Bo zapewne pojawiliby się kierowcy, którzy zielone światło zechcieliby wykorzystać w swoich prywatnych celach.
Ostatnio pojawiły się konkretne propozycje, które mają zapobiec „wolnej amerykance” na drogach. Związek Powiatów Polskich zgłosił poprawkę do planowanych zmian a przepisach. Jeśli ktoś używałby zielonych sygnałów świetlnych bez uprawnień – musi się liczyć z realnymi konsekwencjami. Proponowany jest areszt do 14 dni lub kara grzywny. Nie dotyczyłoby to tylko kierowców, którzy nie są strażakami, ale też ochotników, którzy użyją zielonego światła niezgodnie z przeznaczeniem.
Dlaczego taka poprawka? Żeby reagować na nadużycia. Bez kontroli nowe przepisy mogłyby doprowadzić do sytuacji, w której zielone światło przestaje być sygnałem „jadę do akcji”, a zaczyna być nadużywane bez uzasadnienia.
Projekt zmian przepisów jest obecnie na etapie przygotowania, nie ma konkretnych terminów, kiedy nowe regulacje miałby wejść w życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze