W 18. kolejce Decathlon V ligi mazowieckiej Podlasie Sokołów Podlaski pokonało na wyjeździe Tygrys Huta Mińska 3:1 (2:1). Bramki dla sokołowskiego zespołu zdobyli Michał Panufnik, Pavlo Paduk i Maciej Stefaniuk.
Mecz w Hucie Mińskiej śmiało można określić szlagierem 18. serii gier. Przed meczem obie drużyny dzieliło tylko punkt i obie mają ambicję, by w przyszłym sezonie występować w IV lidze.
Względem poprzedniej kolejki trener Janczarek zdecydował się na trzy zmiany. Z różnych powodów nie mogli wystąpić: Krzysztof Kozaczuk, Dominik Barciak i Jarosław Shakh. Ich miejsce w wyjściowej jedenastce zajęli Kacper Komycz, Paweł Łydkowski i Tomasz Nieścieruk.
Sokołowianie od początku przejęli inicjatywę. Pierwsze pół godziny zdecydowanie należały do nich, i co najważniejsze bardzo dobra postawa została poparta dwoma bramkami oraz kilkoma okazjami na kolejne trafienia. W 13’ świetne dośrodkowanie z rzutu rożnego Mateusza Omieciucha wykorzystał Michał Panufnik nie dając szans Igorowi Ostrowskiemu. Kilkanaście minut później znakomita, dwójkowa akcja na lewej stronie boiska pomiędzy Bartoszem Nowakiem, a Pavlo Padukiem przyniosła gościom podwyższenie rezultatu. Napastnik z Ukrainy sprytnym uderzeniem z ostrego kąta pokonał bezradnego golkipera rywali. Podlasie dominowało i w międzyczasie mogło dobić przeciwnika, ale znakomitej okazji nie wykorzystał m.in. Evhen Pylypchuk.
Jednak w miarę upływu czasu do głosu zaczęli dochodzić gospodarze i równie szybko lepszą grę przełożyli na zdobycz bramkową. Będący przed polem karnym Serhii Gerasymets odwrócił się z obrońcą na plecach i kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę umieścił piłkę w siatce. Przed przerwą jeszcze raz było gorąco w szesnastce przyjezdnych. Po strzale z rzutu wolnego Sebastiana Kaczyńskiego futbolówka zatrzymała się jednak na spojeniu słupka z poprzeczką.
W drugich 45-minutach to gospodarze byli zmuszeni do gonienia wyniku i osiągnęli przewagę w grze pozycyjnej. Przyjezdni natomiast szukali szczęścia w skutecznych kontrach. Mogli je znaleźć 5 minut po przerwie, ale będący w dobrej pozycji Bartosz Nowak niecelnie zgrał futbolówkę do dobrze ustawionego Michała Markiewicza. Piłkarze z Huty Mińskiej głównie odpowiadali poprzez stałe fragmenty i trzeba przyznać, że po kilku z nich było groźnie. Sami również mogli stracić bramkę po rzucie rożnym, ale Paweł Łydkowski trafił w poprzeczkę. Im bliżej końca spotkania musieli zaryzykować bardziej, a to dało pole do popisu bardzo dobremu technicznie Padukowi i piekielnie szybkiemu Cezaremu Bujalskiemu.
Od 80’ mieli jeszcze trudniejsze zadanie, bo za niesportowe zachowanie z boiska wyleciał Anatolij Masalov. W doliczonym czasie jego los podzielił również Igor Ostrowski, który nieprzepisowo zatrzymał wychodzącego na czystą pozycję Bujalskiego. Czarek dał się we znaki rywalom również chwilę później, kiedy urwał się prawym skrzydłem i dograł do niepilnowanego Macieja Stefaniuka, który ustalił wynik rywalizacji.
Sokołowianie zagrali mądrze, wyrachowanie, pokazali się ofensywną i pewność w defensywie. Zasłużenie zgarnęli komplet punktów w niezwykle ważnym meczu.
Tygrys Huta Mińska – Podlasie Sokołów Podlaski 1:3 (1:2)
Bramki: Serhii Gerasymets 36’- Michał Panufnik 13’, Pavlo Paduk 30’, Maciej Stefaniuk 90+6’
Podlasie: Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak, Michał Panufnik, Paweł Łydkowski, Michał Markiewicz – Bartosz Nowak(70’Maciej Stefaniuk), Tomasz Nieścieruk(72’Hubert Fabisiak), Kacper Komycz, Yevhen Pylypchuk(83’Stanisław Turowicz)-Mateusz Omieciuch(60’Cezary Bujalski), Pavlo Paduk(88’ Łukasz Skwarek).
PRZEMYSŁAW WIATROWSKI
TABELA: 90minut.pl
ZDJĘCIE: MMZ Sport Plus

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze