Nowe władze Sokołowa Podlaskiego zaczęły kadencję od mocnego ruchu: po objęciu sterów miasta w 2024 roku zleciły dwa audyty. Pierwszy dotyczył Przedsiębiorstwa Usług Inżynieryjno-Komunalnych, drugi – Urzędu Miasta i podległych jednostek. Raportu z tego drugiego wciąż nie upubliczniono. Gdy w grudniu zwróciliśmy się do burmistrz Iwony Kublik o udostępnienie dokumentu - odmówiła. Obiecywała, że raport zostanie omówiony na sesji w lutym lub marcu. Słowa nie dotrzymała...
O audycie w PUIK już niemal wszyscy zapomnieli, został zakończony, omówiony.
Znacznie dłużej trwa drugi, większy audyt – ten obejmujący Urząd Miasta Sokołów Podlaski i wszystkie jednostki podległe. Burmistrz Iwona Kublik uruchomiła go we wrześniu 2024 roku, powierzając zadanie firmie PKF Consult. Początkowo miasto miało zapłacić za tę kontrolę 127 tys. zł netto. Prace się przeciągały. W kwietniu umowę rozszerzono o tzw. audyt śledczy. Stało się to po ujawnieniu defraudacji w Szkole Podstawowej nr 6, którą jednak wykryli nie audytorzy, lecz miejscy urzędnicy. Ostatecznie koszt całego miejskiego audytu wzrósł do 230 871 zł.
Na początku listopada zwróciliśmy się do burmistrz z pytaniem, co dzieje się z tym drugim, miejskim audytem. W odpowiedzi Iwona Kublik poinformowała, że umowa na „kompleksowy audyt zarządczy” wraz z rozszerzeniem o audyt śledczy (obejmujący siedem zadań) obowiązuje do 15 grudnia 2025 roku. Do tego dnia mają zostać zakończone także prace nad raportem końcowym i etap jego oficjalnego zamknięcia.
17 grudnia ponownie zwróciliśmy się do Iwony Kublik udostępnienie raportu z audytu, tym razem oficjalnie - w trybie dostępu do informacji publicznej. 30 grudnia burmistrz pisemnie odmówiła pokazania nam dokumentu.
Wyjaśniła, że na tym etapie raport nie jest - jej zdaniem - informacją publiczną, bo ma status dokumentu wewnętrznego, roboczego. Jak podkreśliła, służy on gromadzeniu danych i analizie, a nie stanowi jeszcze oficjalnego dokumentu. Powołała się przy tym na orzecznictwo sądów administracyjnych, zgodnie z którym takie „dokumenty robocze” nie podlegają udostępnieniu.
Według Iwony Kublik audyt stanie się informacją publiczną dopiero wtedy, gdy przybierze formę oficjalnego sprawozdania i zostanie włączony do dokumentacji urzędu. Po jego zatwierdzeniu i przedstawieniu na sesji Rady Miejskiej mieszkańcy mają poznać szczegóły – w takim zakresie, na jaki pozwoli prawo.
Mieliśmy prawo zaskarżyć decyzję burmistrz o odmowie udostępnienia raportu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Dlaczego tego nie zrobiliśmy? Bo postępowanie w WSA trwa co najmniej 9 miesięcy, a Iwona Kublik w styczniu złożyła na naszych łamach konkretną obietnicę: zapowiedziała, że raport zostanie przedstawiony na jednej z kolejnych sesji – w lutym lub marcu 2026 roku. Na sesji mieli się pojawić także przedstawiciele firmy PKF.
Burmistrz, odpowiadając na nasze pytania, przyznała, że raport nie wykazał poważniejszych nieprawidłowości w mieście. Podkreślała, że nadal uważa, że audyt był konieczny - po ponad 25 latach nieprzerwanego zarządzania Sokołowem Podlaskim przez jej poprzednika miasto potrzebowało „rzetelnej diagnozy, a „szczególnej uwagi wymagała sytuacja finansowa i katastrofalny. stan budżetu, który obecne władze zastały na początku kadencji”.
Szczegółowo opisaliśmy sprawę tutaj:
W lutym sesji Rady Miejskiej nie było. Na sesji zwołanej na 26 marca, sprawy audytu w porządku obrad również nie ma. Kolejne posiedzenie rady zaplanowano dopiero... 14 maja.
Skąd pomysł, że raport z audytu dokumentem publicznym stanie się po zatwierdzeniu i zaprezentowaniu na sesji Rady Miejskiej? Kto to wymyślił? Chętnie zobaczylibyśmy podstawę prawną takiego pomysłu.
Już w 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził (sygn. akt K 14/13), że raport z audytu instytucji publicznej jest co do zasady dokumentem publicznym i podlega udostępnieniu na podstawie Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dotyczy to zwłaszcza raportu końcowego z audytu, zawierającego ustalenia, wnioski i zalecenia, choć nie wszystkie robocze notatki mogą być traktowane jako informacja publiczna. - Niedopuszczalne ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej - takimi słowami Trybunał Konstytucyjny określił przepis, który ogranicza obywatelom dostęp do informacji z audytów wewnętrznych instytucji publicznych. A w Sokołowie Podlaskim mamy do czynienia z audytem zleconym firmie zewnętrznej, w dodatku za publiczne pieniądze – 230 tysięcy złotych.
Przygotowując ten artykuł, nie pytałam już Iwony Kublik o to, kiedy poznamy wyniki audytu. Powód? Żadnego z wcześniej obiecywanych terminów nie dotrzymała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miało być tak pięknie a okazuje się że rządzić to nie taka prosta sprawa ????
Tęsknicie już za Bogusławem. Spokojnie i bez mdłości można było przeglądać internet nie patrząc na jego facjatę.
Pani Redaktor, naprawdę szacun za to, co Pani robi. Patrzę na sytuację w szpitalu, ten cały MOS w Gródku, te wszystkie wyczyny "Sokołowskich Demokratów", burmistrzyni i zastanawiam się, jak by nas zmanipulowali - gdyby nie wiedza z mediów! Ma Pani wielką wiedzę i umiejętności, zapewniam - wiele osób bardzo to ceni. Ta szarańcza, która obsiadła stołki jest w stanie na Pani artykuły reagować tylko prymitywnymi atakami, wyzwiskami, zwykłym chamstwem. Proszę się nie przejmować, proszę robić swoje. To tylko świadczy o tym, jak poziom ma pani Kublik i jacy ludzie się wokół niej zgromadzili. To straszne, ale wierzę, że szybko się skończy i te skompromitowane osoby nigdy nie wrócą do władzy.
230 tyś złotych wydane tylko po to żeby powiedzieć, że poważniejszych nieprawidłowości nie stwierdzono?? Ktoś tu ewidentnie chciał na siłę udowadniać że jest inaczej ale coś nie pykło. Tylko kto za to zapłaci teraz, skoro obiecane strumienie pieniędzy jeszcze nie dopłynęły, a rzekomo kasa miasta jest pusta??
Dokładnie! Myśleli, że znajdą jakieś afery i zawloką Bogusia do więzienia. A tu taki zawód! No i jak teraz pokazać ten audyt ludziom. Pani Redaktor, Pani pisze tą skargę czy tam pozew do tego sądu! Niech Pani założy zbiórkę na zrzutce lub buy coffe , żeby kto chce mógł się dorzucić do kosztów jakie Pani poniesie. Jazda z tymi partaczami.
Szanowni Państwo, pewne wyjaśnienie, bo dzwonili też do mnie Czytelnicy. Od 13 lat jestem atakowana przez panią lekarkę i naprawdę nic już nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Nie zamierzam reagować na zaczepki, prymitywne rysunki i kolejne profile na Facebooku. W sądzie toczy się sprawa, wkrótce finał. Staram się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, mimo utrudnień ze strony części władz i prymitywnej nagonki. BGG
Raczej każdy z Nas zrozumiał, że te 230 patoli trafiło nie do obcego, ale swojaka. Pewnie brat, kuzyn, wujek, ciocia to wzięli w ramach "obcej firmy" audytorskiej. Najgorsza władza w mieście od lat. Nieroby. Czas na ruch prokuratury.
Miało być tak pięknie a okazuje się że rządzić to nie taka prosta sprawa ????
Tęsknicie już za Bogusławem. Spokojnie i bez mdłości można było przeglądać internet nie patrząc na jego facjatę.
Pani Redaktor, naprawdę szacun za to, co Pani robi. Patrzę na sytuację w szpitalu, ten cały MOS w Gródku, te wszystkie wyczyny "Sokołowskich Demokratów", burmistrzyni i zastanawiam się, jak by nas zmanipulowali - gdyby nie wiedza z mediów! Ma Pani wielką wiedzę i umiejętności, zapewniam - wiele osób bardzo to ceni. Ta szarańcza, która obsiadła stołki jest w stanie na Pani artykuły reagować tylko prymitywnymi atakami, wyzwiskami, zwykłym chamstwem. Proszę się nie przejmować, proszę robić swoje. To tylko świadczy o tym, jak poziom ma pani Kublik i jacy ludzie się wokół niej zgromadzili. To straszne, ale wierzę, że szybko się skończy i te skompromitowane osoby nigdy nie wrócą do władzy.