Na sesji 26 marca radni miejscy zdecydowali o likwidacji Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sokołowie Podlaskim oraz Parku Przemysłowego. Na ich bazie powstanie spółka komunalna – Centrum Aktywności i Rozwoju Cukrownia Sokołów spółka z o.o. Według założeń ruszy 1 lipca.
O kulisach tworzeniu nowej spółki komunalnej, w skład której mają wejść Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sokołowie Podlaskim oraz Park Przemysłowy dyskutowano w lutym na spotkaniu w magistracie. O projekcie tym szeroko informował wówczas m.in. pełnomocnik ds. nadzoru właścicielskiego i współpracy z przedsiębiorcami Urzędu Miasta Piotr Wierzchowski.
- Model spółki handlowej daje nam większą swobodę operacyjną. Spółka może szybciej reagować na potrzeby rynku, elastycznie kształtować ofertę dla użytkowników infrastruktury technicznej i inwestorów. Może prowadzić działalność gospodarczą, wspierającą realizację zadań publicznych miasta oraz budować długofalową strategię rozwoju. Pozostaje przy tym w pełni pod kontrolą właścicielską miasta, jako jedynego wspólnika - mówił. Szczegółowo spotkanie opisaliśmy tutaj:
O powołaniu nowej spółki rozmawiano na komisjach przed sesją. Pełnomocnik i prawnik UM Marek Raczko udzielili kolejnych wyjaśnień, odpowiadali też na pytania radnych, m.in. dotyczących organów spółki. Wszystkie komisje pozytywnie zaopiniowały projekt stworzenia nowej spółki.
Na sesji 26 marca głos w dyskusji jako pierwszy zabrał pełnomocnik. Podkreślił kolejny raz, że głównym celem jest poprawa efektywności działania dwóch obszarów miasta: sportu i rekreacji oraz Parku Przemysłowego. Celem spółki nie jest wykazywanie zysku, ale przede wszystkim realizować zadania miasta w zakresie zaspokajania potrzeb mieszkańców miasta.
- Analizy przeprowadzone przez prawników i doradców podatkowych wskazały, że najkorzystniejsza opcją nie będzie wnoszenie majątku OSiR i PP do spółki, ale pozostawienie go w mieście, a jedynie powierzenie nowej spółce zarządu i administracji nad nim. Ustalono, że na początek spółka otrzyma 300 tysięcy złotych - na realizację zadań w pierwszym okresie funkcjonowania – tłumaczył pełnomocnik. - Kwoty, jakie miasto będzie przeznaczało na tzw. umowę rekompensacyjną nie powinno przekroczyć tego, co obecnie przekazuje jako dotację do OSiR.
Pracownicy, którzy wyrażą taką wolę, znajdą zatrudnienie w nowej spółce. Władze miasta wielokrotnie zapewniały, że w związku z przekształceniami nie dojdzie do zwolnień osób zatrudnionych w OSiR i PP. - Każdy, kto będzie chciał pracować w spółce, będzie miał taką możliwość – zaznaczył Piotr Wierzchowski.
Marek Raczko podkreślał, że zadaniem nowej spółki jest efektywne realizowanie zadań miasta przy racjonalizowaniu kosztów. – Na ile nam to wyjdzie, czas pokaże – mówił.
- Każda taka innowacja budzi emocje: pozytywne, ale i negatywne. Czy nowa spółka nadal będzie dotowana przez miasto? - pytał radny Michał Lipiński.
- W obszarze sportu nie ma innej opcji, jak rekompensowanie kosztów tych zadań. Moim zdaniem na sporcie amatorskim zarobić się nie da – mówił Marek Raczko. Podkreślił, że nowa spółka ma pozyskiwać fundusze na inwestycje, ale i na „programy miękkie” - imprezy z zakresu sportu i rekreacji. Dodał, że spółka jest też w stanie obniżyć wskaźniki zadłużenia miasta, zaciągając we własnym imieniu kredyty na inwestycje.
- Rozmawiałem z osobami związanymi ze sportem i uważam, że stworzenie tej spółki jest lepsze niż to, że nie robi się nic – podsumował Michał Lipiński.
Radny Zygmunt Wycech przypomniał, że euforia byłą w 2023 r., gdy OSiR przekształcano w zakład budżetowy. - Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej. Zaryzykujemy, zobaczymy – mówił.
- Samo stworzenie spółki nic nam nie da. Potrzebny jest dobry menedżer. Sam dobry samochód wyścigowy nie wygra zawodów, potrzebny jest kierowca, który pozwoli odnieść zwycięstwo – taką analogię sportową przytoczył Piotr Wierzchowski. Dodał, że jest przekonany, że tak jak w wielu innych miastach spółka okaże się dobrym rozwiązaniem.
- Mam wrażenie, że rada była przychylna stworzeniu tej spółki od początku. W związku z jej powołaniem otwierają nam się nowe możliwości, zwłaszcza inwestycyjne i to przyniesie korzyści dla rozwoju miasta – mówiła burmistrz Iwona Kublik.
Radna Elżbieta Sekita pytała o kontrolę miasta nad spółką, koszty – o ile wzrosną i jak spółka chce je ograniczyć. Chciała też wiedzieć, czy taki podmiot może zbankrutować.
- Spółka jako podmiot prawa handlowego musi się bilansować, jeśli tego nie uda się zrobić, rekompensować musi to miasto – wyjaśniał Marek Raczko. Podkreślił, że spółka musi realizować zadania, jak każdy podmiot prowadzący działalność gospodarczą: prowadzić księgowość i kadry, płacić ZUS i inne zobowiązania, regulować opłaty i podatki. Teoretycznie może też zbankrutować, ale jej jedynym właścicielem jest miasto i przez Radę Nadzorczą ma kontrolę nad spółką i tym, co się w niej dziele.
Pozytywnie o tworzeniu nowej spółki wypowiedział się też radny Karol Krakowski. Ocenił, że spółka jest formą „odpowiadającą wyzwaniom obecnych czasów”. Podkreślił, że liczy, iż obecne tempo wyglądające tak, że nowy obiekt sportowy powstaje w Sokołowie średnio raz na 10 lat, dzięki spółce będzie przeszłością i uda się zrealizować nowe inwestycje w tym zakresie.
Radny Piotr Sikorski podkreślił, że tworzona jest już trzecia spółka miejska. Przypomniał, że ponad dekadę temu był w radzie, która podejmowała uchwałę o stworzeniu Parku Przemysłowego. - Na tamte czasy było to dobre rozwiązanie. Ale czasy się zmieniają. Dotychczasowe formuły się wyczerpały – mówił. Pozytywnie ocenił pomysły na nowe funkcje w Parku Przemysłowym. - Tu nie chodzi o zarabianie, ale jak najlepsze realizowanie zadań miasta. Myślę, że lepiej wykorzystamy ten teren. Realnie ocenimy nową spółkę na koniec kadencji – podkreślił. Dodał, że nie ma obaw co do kontroli miasta nad spółką. - Zarząd musi dobrze pracować, bo za wyrządzenie szkody może odpowiadać własnym majątkiem – dodał.
Marek Landzberg stwierdził, że nie ma w Polsce żadnej pływalni, która by na siebie zarabiała.
- Powołujemy spółkę, żeby koszty były niższe. Poza tym spółka na terenie cukrowni będzie generować jakieś zyski i liczę, że koszty basenu będą coraz niższe, bo pieniądze będą transferowane - mówił.
Radny Radosław Kosieradzki mocno zaakcentował, że spółka to szersze możliwości pozyskiwania funduszy zewnętrznych.
W dyskusjach rozmawiano też o skrócie nazwy. Na komisjach wątpliwości w tej sprawie zgłaszała m.in. radna Hanna Lecyk. Dotyczyły one użycia określenia Cukrownia w spółce, która ma też zarządzać m.in. stadionem na Lipowej. Jednak zarówno Piotr Wierzchowski, jak i burmistrz Iwona Kublik podkreślali, że nazwa została przemyślana i skrót od niej brzmi CAiR, podobnie jak w przypadku nazw OSiR i PUiK. A użycie w nazwie słowa Cukrownia ma nawiązywać do tradycji, ale też podkreśla to, jak ważne i szerokie plany ma miasto co do tego obszaru.
Niedługo ma zostać przedstawione logo nowej spółki - CAiR Cukrownia Sokołów sp. z o.o.
- Czy brane jest włączenie innych obiektów do spółki – pytał na sesji radny Robert Doliński.
Piotr Wierzchowski potwierdził. Są pomysły włączenia do obiektów, zarządzanych przez spółkę Orlika przy SP nr 4, hali sportowej SP nr 3, boiska na osiedlu Gałczyńskiego. Do tego są plany budowy nowych obiektów i złożone już wnioski o dofinansowanie na ich stworzenie.
Radny Doliński pytał też o targowisko miejskie. - Być może, ale to kwestia przyszłości – odparła Iwona Kublik.
Projekt uchwały w sprawie likwidacji jednostki budżetowej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sokołowie Podlaskim i samorządowego zakładu budżetowego „Park Przemysłowy Sokołów Podlaski” oraz utworzenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą Centrum Aktywności i Rozwoju Cukrownia Sokołów Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością poparło 15 radnych, wszyscy obecni na czwartkowej sesji.
Projekt uchwały w sprawie utworzenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą Centrum Aktywności i Rozwoju Cukrownia Sokołów zakłada, że nowy podmiot rozpocznie działalność 1 lipca 2026 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obsadzanie stołków....czas zacząć!
Cała władza w rękach Melaśników którzy z tych okolic pochodzą lub są przyjezdni o Starym Mieście całkiem zapomnieliście, Starówka ginie na oczach starych sokołowiaków, PRZYKRE to. Ta spółka powinna się nazywać MELASA CAiR lub Przeździatka CAiR bo CUKROWNI już dawno nie ma.
Obsadzanie stołków....czas zacząć!
Cała władza w rękach Melaśników którzy z tych okolic pochodzą lub są przyjezdni o Starym Mieście całkiem zapomnieliście, Starówka ginie na oczach starych sokołowiaków, PRZYKRE to. Ta spółka powinna się nazywać MELASA CAiR lub Przeździatka CAiR bo CUKROWNI już dawno nie ma.