Dzielna burmistrz Sokołowa Podlaskiego, Iwona Kublik, wraz z oddziałem specjalnym zrobiła dziś przegląd miejskiej zieleni. Czterem „ekspertom” towarzyszyła... dwójka fotografów.
Nie wiadomo, co tak zmobilizował naszą Głowę Miasta do działania: czy pierwsze oznaki wiosny, czy też popularny ostatnio mem, zarzucający jej nieróbstwo. Słowem – we wtorek, 24 marca, Iwona Kublik rzuciła się w wir zajęć. Najpierw w błysku fleszy podpisała jakieś umowy ze strażakami, SOK i OSiR. Fotki poszły w facebookowy świat, fani lajkują.
Później Iwona Kublik ruszyła w teren. Ubrana w jasny płaszczyk i buty na obcasie, doskonale przygotowała się do działań w terenie. Nie była sama. Towarzyszyła jej urzędniczka z magistratu i dwóch panów. Do tego jeszcze, rzecz jasna, dwójka fotografów – pracownica UM i słynny medialny rzeźbiarz. Ten drugi błyskawicznie podzielił się ze światem relacją z wiekopomnego dla Sokołowa Podlaskiego wydarzenia. Jednak wydając sztucznej inteligencji polecenie: napisz relację, użył chyba prompta: pisz w stylu prasy PRL!
„Wiosenny przegląd był okazją do oceny skutków zimy, która – jak co roku – pozostawiła po sobie widoczne ślady. Zniszczone fragmenty trawników, uszkodzenia zieleni czy potrzeba uzupełnienia nasadzeń to tylko część wyzwań, jakie stoją przed miastem w najbliższych tygodniach”. Straszny obraz, jakże dzielnie odmalowany też na fotografiach! Jakże wzrusza troska, pochylającej się nad suchymi badylami Iwony Kublik.
Ale jest i nadzieja! „Jak podkreślano podczas przeglądu, tego typu spotkania w terenie mają kluczowe znaczenie dla skutecznego zarządzania przestrzenią publiczną. Pozwalają nie tylko na szybką identyfikację problemów, ale także na wypracowanie konkretnych rozwiązań i ustalenie priorytetów działań”. Pewnie! Nic umknie uwadze oddziałowi specjalnemu dowodzonemu przez burmistrzynię - architektkę krajobrazu!
„Wiosenny przegląd pokazał, że choć przed miastem stoi jeszcze sporo pracy, to dzięki skoordynowanym działaniom urzędu i firmy odpowiedzialnej za utrzymanie zieleni, Sokołów Podlaski ma szansę szybko odzyskać świeży, zadbany wygląd po zimie” - czytamy. Oj jak dobrze, jak dobrze, że nadworny kronikarz taki zadowolony…
Pytanie tylko, czy po tej skoordynowanej akcji, w której wzięła udział najjaśniejsza gwiazda lokalnej sceny samorządowej, zniszczone fragmenty trawników się odbudują, a krzaki wreszcie nabiorą respektu i zaczną rosnąć? Oj biada, jeśli nie posłuchają władz...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani burmistrzyni, której młodość przypadała na okres PRL, zamarzyła być gwiazdą Polskiej Kroniki Filmowej. Relacja Mieczkowskiego jest wypisz-wymaluj rodem z tamtej epoki. Zastanawiające, że Kublik nie widzi, iż to jej nie przynosi chwały, lecz po prostu śmieszność. No ale obiecano nam uśmiechnięty Sokołów, no to mamy!
Apeluję co osób, które maja wpływ na tą Panią, w szczególności z PO, żeby coś zrobili. To jest kompromitacja miasta! Głupoty, promocja, fotki a tyle jest do zrobienia! Czy Wy nie widzicie, co się tu wyprawia???
Uważam, że nie potrzebne są takie uszczypliwości. Jeżeli ktoś ma potrzebę w ten sposób zaistnieć to jego sprawa. Bądźmy bardziej tolerancyjni
To niech sobie te "zaistnienia" robi w domu! Co z basenem, co z remontami i budową dróg? Wszyscy dookoła pozyskują pieniądze, a u nas tylko fejsbuk, fejsbuk.
Akcja ! Malujemy trawę na zielono.
Nie bądźmy jak PiS, że cokolwiek by nie robiła obecna władza, to be. P. Kublik jest mocno związana z architekturą krajobrazu, to jej konik, więc i zieleni przygląda się może i ze zwiększoną troską. Ja tam zieleń lubię, niech będzie i ładnie w Sokołowie. Myślę, że to był jeden z wielu aspektów jej działalności. A że dwóch "fotoreporterów"? Jedna pani jest zatrudniona jako osoba do social mediów czy co tam mają, więc wykonuje swoją robotę, a druga, to chyba jednak bardziej społecznie;) Ja tam nie widzę nic złego w przeglądzie zieleni;) Przynajmniej nie ma planów wycięcia skweru Brzóski jak za poprzedniej władzy;)
Ok... ale tu nie chodzi o jakieś strategiczne planowanie zieleni, tylko o ... zwykłe porządki po zimie! Do takiej sprawy robi się ... medialne szoł! Jednocześnie wiemy jakie są prawdziwe problemy w mieście ... szpital, basen ... dziurawe drogi. No nie taka kolejność wag problemów...
Raczej nie bądźmy jak PO, która uwielbia jedynie pic, lans i usłużne media. Pani Kublik to może sobie prywatnie lubić co chce, ale jako burmistrz ma o wiele poważniejsze zadania niż żałosne sesje fotograficzne przy doglądaniu trawki i krzewików. To zadanie zleciła przecież za ciężkie publiczne pieniądze prywatnej firmie. Wystarczy wysłać z kontrolą pracowników wydziału ochrony środowiska, a nie samemu organizować pokazówkę niczym wizytacja I sekretarza w Korei Północnej. Kiedyż ta kobieta zajmie się czymś istotnym? Mijają dwa lata, w mieście brud, żadnych znaczących inwestycji, atmosfera społeczna jak z jakiegoś sowieckiego dramatu. Za to fejsbuki rozgrzane do czerwoności! Wywiady, fotki z partyjnymi notablami, konferencje, wyjazdy po całej Polsce. Igrzyska, igrzyska, igrzyska. A miasto? Miasto jest zarządzane poprzez media społecznościowe. Wystarczy. I tak jeszcze przez trzy lata.
Znacie Hebla? Wiele osób tak. Kiedy zrobił sobie legitymację i zaczął udawać Redaktora wiedziałam, że to szybko komuś bokiem wyjdzie. To się Pani Iwonie przysłużył
Mam gorącą prośbę do Pani Burmistrz Iwony. Proszę wyjaśnić nam, mieszkańcom co z basenem. Syn musi wozić wnuki do Siedlec. Czy tam coś się dzieje, ktoś pracuje? Jeśli tak, to co i do kiedy wykonuje? Ile to będzie kosztować i czy są pieniądze. Co z dalszymi pracami? Ile i na co brakuje pieniędzy? Czy jest jakaś szansa szybko środki zdobyć? No miało to drgnąć, a stoi. Wiem, że Pani Iwono, na pewno by Pani chciała szybko basen wyremontować, wiadomo. Co w tym zakończeniu prac przeszkadza? Proszę udzielić rzetelnego wywiadu p. Gontarz, bo p. Redaktor ludzie wierzą i zwyczajnie nam wytłumaczyć sprawę.
O ile sobie przypominam, to w ubiegłym roku również był podobny przegląd zieleni. Też było dużo fotek. I co z tego wynikło? Wielkie nic. W mieście było brudno, a zieleń zaniedbana. Trawa na trawnikach sięgała do kolan. Dzikie róże rosnące obok Starostwa tak się rozrosły, że trudno tam było przejść chodnikiem. W tym roku wydatki na zieleń miejską znacznie zwiększono ( i to prawie dwukrotnie), z niespełna pół miliona do 880tys. plus VAT. Zobaczymy co z tego wyniknie.
O Boże...parafrazujac Pawlaka....jesli świat się nie dzieli na tych z PIS czy z PO a prosto na mądrych i głupich....to .głupota tej władzy poraża!
Pani burmistrzyni, której młodość przypadała na okres PRL, zamarzyła być gwiazdą Polskiej Kroniki Filmowej. Relacja Mieczkowskiego jest wypisz-wymaluj rodem z tamtej epoki. Zastanawiające, że Kublik nie widzi, iż to jej nie przynosi chwały, lecz po prostu śmieszność. No ale obiecano nam uśmiechnięty Sokołów, no to mamy!
Apeluję co osób, które maja wpływ na tą Panią, w szczególności z PO, żeby coś zrobili. To jest kompromitacja miasta! Głupoty, promocja, fotki a tyle jest do zrobienia! Czy Wy nie widzicie, co się tu wyprawia???
Uważam, że nie potrzebne są takie uszczypliwości. Jeżeli ktoś ma potrzebę w ten sposób zaistnieć to jego sprawa. Bądźmy bardziej tolerancyjni